|
|
. Teraz powiem panub co sie mianowicie panu zdarzylo. Wczoraj ktos bardzo pana przestraszyl i podniecil opowiescia o Poncjuszu Pilacieb a takze innymi rzeczami. I oto panb wyczerpany nerwowo i doprowadzony do ostatecznoscib wyruszyl na miasto opowiadajac wszystkim o Poncjuszu Pilacie. Jest zupelnie zrozumialeb ze biora pana za oblakanego. Tylko jedno moze pana teraz uratowa? – absolutny spokoj. Jest absolutnie konieczneb aby pan zostal tu u nas.ol – Ale trzeba zlapa? tamtegoe – blagalnie wykrzyknal Iwan.ol – Dobrzeb ale po co ma go pan sciga? osobiscie? Niech pan wylozy na pismie wszystkie swoje podejrzenia i zarzuty pod adresem tego czlowieka. Nic prostszego niz przesla? pana notatkeb gdzie nalezyb a jezelib tak jak pan przypuszczab mamy do |